Prezes

Elbanowska: naprawdę nietrudno odebrać dzieci w Polsce

Elbanowska podkreśla, że w działalności swojej fundacji regularnie spotyka się ze sprawami dotyczącymi ingerencji instytucji publicznych w życie rodzin. Jak podaje, organizacja zajmuje się około 300 takimi przypadkami rocznie. Jej zdaniem problem jest znacznie szerszy niż głośna obecnie historia z Białołęki.

Pytania Fundacji do Rzecznika Praw Dziecka w sprawie odebrania dzieci rodzinie z warszawskiej Białołęki

Fundacja Rzecznik Praw Rodziców wnosi o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej działań Rzecznika Praw Dziecka oraz Biura Rzecznika Praw Dziecka w sprawie rodziny z warszawskiej Białołęki, której dotyczyła interwencja rozpoczęta w połowie sierpnia 2026 r., a następnie działania Policji skutkujące czasowym odseparowaniem dwojga małych dzieci od rodziców i umieszczeniem ich w placówce opiekuńczo-wychowawczej.

Dla jednoznacznego zidentyfikowania sprawy wskazujemy, że chodzi o zdarzenie publicznie opisywane jako mające miejsce 14 sierpnia 2026 r., w którym Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak była bezpośrednim świadkiem zachowania matki wobec dziecka na warszawskiej Białołęce.

STANOWISKO FUNDACJI RZECZNIK PRAW RODZICÓW

Państwo nie powinno prowadzić polityki klimatycznej na talerzu przedszkolaka kosztem prawa rodziny do rozsądnego wyboru posiłku.  Zdrowie ma być pierwszym kryterium żywienia dziecka, a nie narzędziem do realizacji szerszej agendy społecznej czy środowiskowej.