Sprawozdanie Telefonu Wsparcia maj 2026
1-31 maja 2026
Liczba zgłoszeń: 25
Zgłoszenia rodzin, którym odebrano dzieci: 8
Zgłoszenia rodzin, którym grozi odebranie dzieci: 7
Zgłoszenia osób mających problemy z instytucjami państwowymi: 10
Ojciec z województwa pomorskiego zadzwonił do Fundacji na Telefon Wsparcia, prosząc o pomoc w zrozumieniu sytuacji, która w krótkim czasie zaburzyła poczucie bezpieczeństwa całej rodziny i uruchomiła szereg procedur instytucjonalnych.
Bartosz wraz z żoną wychowują trzech synów. Szczególnej uwagi wymaga siedmioletni syn – najniższy uczeń w klasie, narażony z tego powodu na docinki rówieśników. Chłopiec pozostaje pod opieką specjalistów i jest diagnozowany m.in. w kierunku zaburzeń ze spektrum autyzmu.
Według relacji rodziców dwóch uczniów regularnie dokuczało chłopcu. Wysypywanie zawartości plecaka, popychanie i deptanie po jego rzeczach miało stać się codziennością. Rodzice wskazują, że wychowawca nie podejmował zdecydowanych działań, uznając, że uczeń powinien sam nauczyć się radzić sobie w trudnych sytuacjach.
W końcu, broniąc się przed kolegą, chłopiec ugryzł go. Sprawa trafiła do psychologa szkolnego. Po krótkiej rozmowie z siedmiolatkiem psycholog powziął podejrzenie, że w domu dziecka może dochodzić do przemocy.
Do szkoły wezwano ojca. Podczas rozmowy opowiedział o swoim dziadku – człowieku obdarzonym wyjątkową charyzmą, który potrafił zdobyć posłuch dzieci bez stosowania kar. Rodzice twierdzą, że sens tej wypowiedzi został w dokumentacji przedstawiony w sposób zmieniający jej znaczenie i sugerujący, że ojciec nie zna innych metod wychowawczych niż przemoc.
Kilka dni później odbyła się rozmowa z matką chłopca. Kobieta apelowała o rozwagę przed wszczęciem procedury Niebieskiej Karty i o ocenę pojedynczej wypowiedzi dziecka w szerszym kontekście funkcjonowania rodziny. Zdaniem rodziców także jej słowa zostały w dokumentacji zinterpretowane inaczej, niż wynikało to z intencji wypowiedzi.
Psycholog wszczął procedurę Niebieskiej Karty. Od tego momentu spokojne życie rodziny zaczęło podporządkowywać się kolejnym czynnościom służb i instytucji.
Rodzinę odwiedził dzielnicowy. Według relacji ojca, po przeprowadzeniu wywiadu policjant nie krył zdziwienia okolicznościami sprawy i miał zapowiedzieć działania zmierzające do szybkiego zakończenia procedury. Kilka dni później pracownicy socjalni poinformowali rodziców o dalszych czynnościach oraz objęciu rodziny monitoringiem ośrodka pomocy społecznej.
Szczególne emocje wzbudziły działania podejmowane na terenie szkoły. Jak relacjonują rodzice, psycholog szkolny prowadził rozmowy z dzieckiem w gabinecie, bez obecności rodziców lub innej osoby trzeciej, pomimo złożonego przez opiekunów prawnych sprzeciwu. Dla siedmiolatka każde kolejne wezwanie było ogromnym przeżyciem i źródłem silnego stresu.
Sprawa została ostatecznie zgłoszona również do sądu rodzinnego, co miało umożliwić kompleksową ocenę sytuacji i przyspieszyć rozstrzygnięcie wątpliwości związanych z procedurą Niebieskiej Karty.
Bartosz nie ukrywa, że dwa lata wcześniej syn dostał od niego klapsa. Jak mówi, był to jedyny taki przypadek – po tym, gdy chłopiec stłukł szybę.
Jedno zdarzenie, jedna wypowiedź dziecka, kilka rozmów i urzędowych notatek wystarczyło, aby spokojne życie prawidłowo funkcjonującej rodziny zostało podporządkowane procedurom, kontroli i konieczności nieustannego tłumaczenia się przed kolejnymi instytucjami.
Pomimo korzystania z pomocy adwokata rodzice zwrócili się również do Fundacji. Wspólnie z rodzicami przygotowywaliśmy pisma do instytucji, porządkowaliśmy dokumentację i pomagaliśmy zabezpieczyć istotny materiał dowodowy. Rodzice byli również przygotowywani do kolejnych etapów postępowania. Ostatecznie sąd, po zapoznaniu się ze zgromadzoną dokumentacją i materiałem dowodowym, zakończył postępowanie w sprawie.
Historia tej rodziny pokazuje, jak istotny jest wczesny kontakt z Fundacją i zwrócenie się o wsparcie. Im wcześniej możliwa jest analiza dokumentów i okoliczności sprawy, tym sprawniej można reagować na podejmowane czynności, właściwie formułować stanowiska i zabezpieczać informacje mające znaczenie dla dalszego postępowania.
Obecnie sytuacja finansowa Fundacji jest bardzo trudna i bez pomocy Darczyńców nie będziemy w stanie skutecznie kontynuować naszej misji. Każde wsparcie nawet najmniejsze ma ogromne znaczenie
Możemy działać tylko dzięki Twojemu wsparciu! Twoja pomoc jest ważna!
Nr konta 28 2490 0005 0000 4500 2748 0168
Fundacja Rzecznik Praw Rodziców, ul. Oleńki 3, 05-090 Dawidy bankowe



