Sprawozdanie marzec 2022

1-31 marca 2022 

Liczba zgłoszeń: 23 

Zgłoszenia rodzin, którym odebrano dzieci: 5  

Zgłoszenia rodzin, którym grozi odebranie dzieci: 7

Zgłoszenia osób mających problemy z instytucjami państwowymi: 11

Opis wybranych spraw:

W małej miejscowości, chłopiec z zespołem Aspergera i wieloma chorobami towarzyszącymi jest postrzegany przez urzędników jako osoba zdemoralizowana i taka opinia została przekazana do sądu rodzinnego. Sędzia po zapoznaniu się z opiniami, postanowił skierować chłopca do młodzieżowego ośrodka wychowawczego. Rodzice nie zgadzają się z decyzją sądu ponieważ uważają, że chłopiec wymaga opieki psychologa i leczenia, a przebywanie wśród młodzieży zdemoralizowanej tylko pogłębi jego problemy zdrowotne. Fundacja zwróciła się do sądu rodzinnego o dokładniejsze przyjrzenie się sprawie i zmianę decyzji w kwestii dalszej opieki nad chłopcem. Opinie psychologów, pod opieką których jest chłopiec, jednoznacznie wskazują na szkodliwość pobytu chłopca w środowisku zdemoralizowanej młodzieży w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym. Działania Fundacji wpłynęły na zmianę postanowienia sądu i chłopiec może pozostać nadal z rodzicami, aby dalsze leczenie i terapie mogły odbywać się w jego naturalnym środowisku.

16 letni chłopiec od 5 lat, tj. od momentu rozwodu rodziców, jest pod opieką psychologa. Zaprowadziła go tam mama, widząc że syn potrzebuje pomocy specjalisty. Po kilku latach terapii chłopiec przypomniał sobie, że przed 4 laty, jego starszy brat, kiedy jeszcze mieszkał z nimi, stosował wobec niego przemoc. Rzekomo jego mama była świadkiem tych negatywnych zachowań i nie reagowała. Psycholog założyła matce niebieską kartę. W domu pojawił się dzielnicowy, a następnie przyszły urzędniczki z ośrodka pomocy społecznej w celu przeprowadzenia wywiadu środowiskowego. Zrozpaczona matka zwróciła się do nas o pomoc nie rozumiejąc zupełnie sytuacji w jakiej się nagle znalazła. Dlaczego psycholog mający ciągły kontakt z nimi, dopiero po kilku latach zauważyła nieprawidłowości wychowawcze w rodzinie. Mama postanowiła wyjaśnić tą sprawę ze specjalistą, ale niestety pani psycholog zamknęła swój gabinet i wyłączyła telefon. Teraz matka musi się stawiać na spotkania zespołu roboczego w gminie i wyjaśniać, że nie była świadkiem przemocy pomiędzy synami. Czasami, jak to u chłopców, zdarzały się niegroźne przepychanki i małe starcia słowne, ale nigdy nie była to agresja krzywdząca którąkolwiek ze stron. W sprawę została również włączona szkoła do której uczęszcza chłopiec. Na wniosek prokuratury był przesłuchiwany wychowawca. Dla wszystkich jest to ogromne zaskoczenie, ponieważ chłopiec dotychczas nie ujawniał żadnych sygnałów, że jest ofiarą przemocy. 

Fundacja włączyła się w sprawę toczącą się przed sądem, koordynator Telefonu Wsparcia przedstawił możliwości prawne wyjścia z tej trudnej sytuacji i objaśnił co tak naprawdę się wydarzyło.